Rynek pracy
Rynek pracy w Polsce Wschodniej: wzrost płac czy ukryte bezrobocie?
Dane o zatrudnieniu w województwie lubelskim i podkarpackim kryją więcej niż pokaże sam wskaźnik bezrobocia.

Dlaczego spada bezrobocie, a wyjazdy za pracą nie maleją
Oficjalna stopa bezrobocia rejestrowanego w województwie lubelskim wyniosła w ostatnim odczycie 6,1 proc. — niżej niż rok temu. Brzmi dobrze. Ale liczba ta nie uwzględnia osób, które wypisały się z ewidencji urzędów pracy, ponieważ wyjechały do pracy za granicę lub zrezygnowały z aktywnego szukania zatrudnienia. Dane ZUS o liczbie aktywnych ubezpieczonych oraz dane GUS o aktywności zawodowej BAEL rysują bardziej złożony obraz: wskaźnik aktywności zawodowej w regionie jest wciąż niższy od średniej krajowej o ponad trzy punkty procentowe. Emigracja zarobkowa do Niemiec, Holandii i krajów skandynawskich pozostaje istotnym czynnikiem strukturalnym. Redukcja bezrobocia rejestrowanego jest zatem częściowo efektem odpływu siły roboczej, a nie wyłącznie wzrostu lokalnego zatrudnienia.
Wzrost płac — nominalny czy realny?
Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w Polsce Wschodniej wzrosło w minionym roku o około 8 proc. nominalnie. Po uwzględnieniu inflacji — przy zastosowaniu lokalnego koszyka cenowego, który w regionach z wyższym udziałem wydatków na żywność i ogrzewanie odbiega od ogólnopolskiego CPI — realny wzrost siły nabywczej wyniósł około 2–3 proc. To wzrost, ale skromniejszy, niż sugerują nagłówki. Dla pracowników sektora publicznego i małych firm usługowych sytuacja jest jeszcze mniej korzystna: podwyżki były tam często poniżej poziomu inflacji bazowej. Szymański & Wiśniewski nie formułuje prognoz płacowych — prezentujemy dane, by Państwo mogli wyrobić sobie własny, oparty na faktach pogląd.
